sobota, 11 czerwca 2016

Zapchajdziura #1

Tylko jedno słowo - Wpadka. Totalnie się nie spodziewałam tak beznadziejnego WiFi. Naprawdę. To była istna masakra. Mogłam łączyć się tylko z jakimś sklepem z pamiątkami, a i tak internet nawalał. Wróciłam wczoraj i niestety nie miałam czasu na rozdział, więc wstawiam ten post dzisiaj. Cóż, oto Zapchajdziura:



Punkt pierwszy: Zapchaj Tagi

a) Śmiercionośny Tag do którego nominowała mnie Lexi! Dzięki ;D Miejscami było ciężko, ale dałam sobie radę. Oto moje odpowiedzi:

    1.Poderżnięte gardło - Książka, w której wiele rzeczy działo się niespodziewanie.
    Apollo i boskie próby: Ukryta wyrocznia” Czułam się nieco jak sam Apollo, choć pewne wydarzenie przewidziałam... Ale bez spoilerów!

    2. Samobójstwo - Książka, którą ktoś ci polecił, a ty przeczytałaś z uprzejmości, mimo że ci się nie podobała.
    Jeszcze nie przeczytałam, ale nad tym pracuję. Mowa to o powieści „PRASK”.

    3. Żyletka - Książka, o której słyszałaś, że jest dobra, ale na koniec okazała się jeszcze lepsza.
    Percy, Percy, Percy. Naprawdę nie sądziłam, że to jest aż tak dobre!

    4. Powieszenie na stryczku - Książka była bardzo nudna i długo się ją czytało.
    Nawiedzony hotel” Wilkie Collins Nuda, nuda i jeszcze raz nuuuuda.

    5. Kopnięcie prądem - Akcja rozpoczęła się na samym początku.
    Dałabym tu „Papierowe miasta” Johna Greena Zaczęło się ciekawie, a dalej było tylko lepiej.

    6. Jad węża - Książka, po której kac gwarantowany.
    Seria miętowa” Jedynym lekarstwem jest czytanie kolejnej części

    7. Upadek z wysokości - koniec, którego się nie spodziewałaś.
    Osobliwy dom Pani Peregrine” Zdecydowanie nie byłam przygotowana na taki koniec pierwszej części.

    8. Pobicie - książka, przez którą czułaś, jakbyś wyzionęła ducha.
    Syzyfowe prace” mogą być?

    9. Płoniesz na stosie - W książce występowało wiele "gorących" wątków.
    Tym razem dwie: „Lato koloru więsni” oraz „Zima koloru turkusu”. Dodajmy, że praktycznie są to jedyne książki z „gorącymi” wątkami jakie przeczytałam w całości.
    10. Naturalna śmierć - Książka nie dobra, nie zła, ale w sam raz.
    Hmm. Może „Pan Samochodzik: Nawiedzony dwór”? Jakoś tak mnie nie zachwyciła, ale w gruncie rzeczy była spoko.
    11. Pogrzebany żywcem - brakowało ci tchu, gdy czytałaś tę książkę.
    Harry Potter” Każda z części zapierała mi dech w piersi.

    12. Wypadek samochodowy - Książka, o której dowiedziałaś się przypadkiem i bardzo ci się spodobała.
    Fangirl” Czysty przypadek i strzał w dziesiątkę

    13. Wygłodzona - Książka, której żałujesz, że autor/ka nie napisał/a kontynuacji.
    Tajemnica Zafiry” Naprawdę brakuje trzeciej części!

    14. Topielec - Książka, w której dużą rolę grały pieniądze.
    Kroniki Archeo”? Często bogacze mieli ku-ku.

    15. Wybuch - Książka, w której było wiele wybuchów.
    Igrzyska śmierci” Szczególnie część druga i trzecia.

    16. Przedawkowanie leków - Książka, której kontynuacji jest aż za dużo.
    A z taką się nie spotkałam jeszcze. Albo czytam jedną część, nie podoba mi się i reszty nie tykam, albo czytam wszystkie i ciągle mi mało.

    17. Plaga, czyli kogo nominuję.
    Sophie Arrived
    A.Fairchild-Herondale
    Veronica Crazywater
    Zaszalejcie dziewczęta!

b) Miraculous Tag, czyli tag mojego autorstwa, który stworzyłam z nudów. Moja przyjaciółka to Miraculer (dobrze to napisałam?), więc obejrzałam kilka odcinków wszystkie odcinki i przejrzałam ogarnęłam całą wikię. Tak tylko mówię...






1. Marinette Dupain-Cheng – roztrzepana główna bohaterka
Już na samym początku nieźle sobie utrudniam życie, bo bohaterki zazwyczaj są takie poukładane, takie dbające o szczegóły, takie och-ach. Może Tris z „Niezgodnej”? Akurat za nią nie przepadam.

2. Adrien Agreste– postać ze złym ojcem
Edyta Jankowska z książki „Michał Jakiśtam”! Jej ojciec był bardziej niż zły.

3. Alya Césaire– postać, która jest fanką innej postaci
Cath z „Fangirl”. Nie mogłam wpisać tu innej postaci, niż naszej fanki Simona Snowa!

4. Władca Ciem – tajemniczy antagonista
Czarne charaktery z „Apolla i boskich prób: Ukrytej wyroczni”. Kim wy ludzie jesteście!?

5. Tikki i Plagg – postacie drugoplanowe ważne dla fabuły
Proponuje „kumpli” Bilbo Bagginsa („Hobbit, czyli tam i z powrotem”). Ich można chyba nazwać drugoplanowymi, nie?

6. Mistrz Fu – mentor
Dumbledore! Gandalf! Chejron! Pani Peregrine! Haymitch! Ogólnie zawsze się znajdzie jakiś mentor

7. Chloé Bourgeois – typowa blondynka
Alicjo Bell, nigdy ci nie wybaczę twojej głupoty. Kategoria stworzona przeze mnie dla ciebie. Buziaczki!

8. Alix Kubdel – chłopczyca
Gosia Bachalska z „Furteczek”? Nie wiadomo o niej zbyt dużo, ale skoro pani Zofia myliła ją z Martinem...

9. Lila – postać ogólnie nielubiana
Zmieńmy nielubiana na znienawidzona i od razu mamy odpowiedź: Dolores Umbridge. Każdy się ze mną zgodzi, że tego babsztyla nikt nie lubi.

10. Jagged Stone – postać bardzo znana w swoim świecie
Katniss Everdeen z „Igrzysk śmierci”. Kto by nie znał Kosogłosa?

11. Sabrina – kujon
Hermiona Granger z „Harry'ego Pottera”. Dlaczego nie mam takiej głowy jak ona?

12. Rose i Juleka – dwie najlepsze przyjaciółki
Annabeth Chase i Piper McLean z „Olimpijskich herosów”. Podkradały sobie jedzenie, to musi być przyjaźń ;D

13. Manon – irytująca młodsza bohaterka
Hela z „Pierwszych kotów”. Wkurzające dziecko, nie ma co

14. Fang – zwierzęcy przyjaciel
Kot o imieniu Pies oraz pies o imieniu Łapa, czyli pupile Gwidoszów z „Wszystko tylko nie mięta”

15. Akuma – postać, która robi straszne zamieszanie
Seth z „Kronik rodu Kane” Za nim ledwo można nadążyć!
Nominuję:
Lexi D. (chyba po raz pierwszy :D)
Sophie Arrived
A.Fairchild-Herondale
Veronica Crazywater

Punkt drugi: Read More Books Challenge

Może parę słów o tym czym w ogóle jest ten challenge. Nazwa co prawda mówi sama za siebie, ale jednak lepiej bym wyjaśniła. Sprawa wygląda tak: Człowiek X otrzymuje namonację, aby przeczytać ksiązkę wyznaczoną przez osobę, która go nominowała. X ją czyta, pisze recenzję i nominuje innych ludzi wyznaczając im książki, jakie mają przeczytać. Tyle. Ja zostałam nominowana przez Lexi D. (jak zawsze). Książką, którą miałam przeczytać jest „Lustrzany świat Melody Black”. No to jedziemy!


Tytuł oryginału: The mirror world of Melody Black
Autor: Gavin Extence
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 14 stycznia 2016
Ilość stron: 311
Kategoria: Literatura współczesna
Moja ocena: 4/10

Blurb skopiowany z Lubimy czytać:
Raz na wozie, raz pod wozem.
Najnowsza powieść autora głośnego debiutu Wszechświat kontra Alex Woods
Jak to nieraz w życiu bywa, wszystko zaczęło się od trupa. To był zwykły sąsiad, nie ktoś, kogo Abby dobrze by znała, jednak mimo wszystko… Znalezienie zwłok, podczas gdy przyszło się pożyczyć puszkę pomidorów, może być lekko szokujące. A przynajmniej powinno być. 

Teraz, ponownie analizując minione wypadki, kobieta nie może pozbyć się wrażenia, że wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby feralnej środy nie weszła do mieszkania naprzeciwko. A z pewnością nie poznałaby Melody Black…

Brytyjski humor, literacki talent i nieszablonowa historia. Lustrzany świat Melody Black jest drugą powieścią Gavina Extence’a, autora znanej już polskim czytelnikom książki Wszechświat kontra Alex Woods. To szalenie błyskotliwa i uszczypliwie prawdziwa opowieść o tym, że każdy ma swoje wzloty i upadki, a życie bardzo łatwo potrafi wyślizgnąć się z rąk.

     Tak, tak, tak, co jeszcze? Okay, zgadzam się z pierwszym akapitem, nawet w trzecim jest sporo racji, ale drugi? W życiu, nigdy!
       Abby cierpi na chorobę dwubiegunową więcej informacji tutaj. Już na pierwszy rzut oka widać, że coś jest nie tak. Znajduje trupa sąsiada, więc wyciąga papierosa (przy okazji kradnie mu te wspomniane pomidory, bo jemu już się nie przydadzą. Serio) i pali sobie. Na całe szczęście zadzwoniła po odpowiednie służby (uff), ale co z tego skoro ona ma to w sumie w nosie. Zresztą, ona na wszystko reaguje:
a) papierosami
b) alkoholem
c) narkotykami
Ciężko mi ją oceniać, bo chora itd., ale wiem jedno: nie lubię jej. Styl bycia Abby doprowadzał mnie do szału. Książkę czytałam tydzień, a nawet półtora, ponieważ nie mogłam znieść tej bohaterki. rozróżnienie momentów kiedy jej odbija od tych kiedy jest normalna stanowiło w moim przypadku problem. Czy ona w ogóle przez sekundę trwania powieści była "normalna"?  Nie wiem.
       Teraz czas na tytułową Melody Black, która zawiodła mnie na całej linii. Spodziewałam się jej wielkiego wejścia na stronie dwudziestej, może trzydziestej. Liczyłam na wielki wpływ Melody na wydarzenia, a tymczasem co dostałam w zamian? Kilka stron, gdzie razem z Abigail palą sobie. Tyle. Rozumiem, gdyby jeszcze wprowadziła coś istotnego, odmieniła życie Abby, zrobiła cokolwiek (oprócz okaleczania się), ale okazała się zwykłą pustą bohaterką epizodyczną wnoszącą guzik do treści. Jeśli chodzi o:

Teraz, ponownie analizując minione wypadki, kobieta nie może pozbyć się wrażenia, 
że wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby feralnej środy nie weszła do mieszkania naprzeciwko. 
A z pewnością nie poznałaby Melody Black…

to muszę niemiło zaskoczyć, jednakże te słowa w ogóle nie odzwierciedlają treści książki. Analiza? Jakaż znów analiza? Po co wspominać o Melody? Powiedzmy lepiej o twórczyni Lustrzanej Teorii (bez spoilerów) - Jocelyn. Wspomnijmy doktor Barbarę, Becka, psora od małp, Mirandę. Oni wnieśli dużo do życia bohaterki, nie panna Black! W znaczenie tytułu nawet nie próbowałam się zagłębiać.

        Podsumowując Lustrzany świat Melody Black to książka z niewykorzystanym potencjałem. Postać Abby nie wzbudziła we mnie sympatii, a Melody dostała mniej uwagi niż nawet Simon, który przecież od początku jest trupem. Fabuła nie porywa, raczej nudzi. Humor dość specyficzny. Książkę odradzam mojej grupie wiekowej, bo szkoda dla nas na nią czasu. Lepiej odpuścić sobie czytanie o uzależnieniowym szale bohaterki na rzecz jakiejś powieści fantasy, czy co kto lubi. Niemniej myślę, iż dorosły odbiorca mógłby docenić tę historię i może wręcz odnaleźć w jakimś bohaterze część siebie, ale nie młodzież.
Nominacje:
Sophie Arrived - "Sto imion" Cecelia Ahern (albo inna książka tejże autorki, gdyby ta nie była dostępna)
A.Fairchild-Herondale - "Dom Tajemnic" Ned Vizzini, Chris Columbus

Veronica Crazywater - "Seria niefortunnych zdarzeń: Przykry początek" Lemony Snicket
Caro Black - "Harry Potter i kamień filozoficzny" J.K. Rowling

Punkt trzeci: Ciekawostki runda II

  • Jak na razie chyba najwięcej problemów sprawiło mi... napisanie rymów z rozdziału Listy i co się stanie, gdy kilka rymów powstanie. Siedziałam nad nimi mnóstwo czasu, wymyśliłam tylko kilka i do tego takich se. Grr...
  • Okazało się, że Heather miała na samiuśkim początku nazywać się Grayness/Greyness, ale Gray kojarzyło mi się z książką Pięćdziesiąt twarzy Greya, więc szybko zrezygnowałam z tego pomysłu.
  • Rozdział Nie wszyscy kochają mity napisałam zanim jeszcze przeczytałam Percy'ego Jacksona. Wtedy nienawidziłam mitów i nie mogłam o nich słuchać. Teraz po prostu nie przepadam. Co ciekawe książki Riordana uwielbiam. Tak jestem pełna sprzeczności. Dlatego mam do tego rozdziału jakiś sentyment. To takie trochę stare zdjęcie w albumie...
  • Gazetka Tajny Agent (w zamyśle początkowym Tajniak, ale Tajny Agent brzmi tak bardziej wyniośle) miała istnieć naprawdę. Pojawiła się jednego razu w mojej głowie i chciałam zacząć ją drukować. Zebrałam potencjalną redakcję (składającą się z czterech osób) i wymyśliłyśmy nawet nazwy działów. Nie doszło to jednak do skutku, bo nie miałyśmy kiedy się spotkać. Pseudonimy Gryzipiórek, Pan Szczeżujek (wymyślone przez moją koleżankę. Adogaj, jeśli to zytasz to pozdrawiam), Mądry Chórek (początkowo Z Dziadów Chórek) są autentyczne. W mojej wizji czwarte pseudo brzmiało Kosmoszczurek. Wpadłam na nie podczas rozmowy, kiedy wspominałam o moich zębach (wielkie królicze siekacze się witają).
  • Kiedyś naprawdę zostałam zamknięta w pracowni chemicznej na... 10 minut. Zmazywałam tablicę, pani nie zwróciła na mnie uwagi (domyślam się, że z kimś wtedy rozmawiała) i zamknęła mnie na całą jedną przerwę podczas której wymyśliłam rozdział Uwięzieni w pracowni.
  • Informację jak działać w przypadku poparzenia wyguglowałam. Osobiście nigdy nie miałam do czynienia z poparzeniem.
  • Harmonijny las. Pewnie zastanawiający jest fakt skąd przyszła mi do głowy taka nazwa dla lekarstwa. Otóż pewnego razu w czasie lekcji mieliśmy taki klasowy konkurs grupowy o zdrowym żywieniu. Jednym z punktów programu były wymyślanie haseł reklamowych. Moja grupa miała za zadanie wymyślić hasło reklamowe dla chipsów. Chipsy Pucuś – teraz również o smaku wątróbki! Tak więc nie jestem najlepsza w nazwach ;D
  • Skrót PWN nawet dla mnie związany jest tylko z Polskim Wydawnictwem Naukowym. Prawie Wyleczona Nerwica powstało, gdy przypomniałam sobie o słowniku PWN stojącym na półce.
  • Enigma to maszyna szyfrująca z czasów II wojny światowej. Jej kod został po raz pierwszy złamany przez Polaków. Więcej informacji o prawdziwej Enigmie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Enigma