środa, 26 października 2016

#życiowe odcinek 3: Should I stay or should I go?

   
Joyes Byers. Piękny art <3

     Witam Was w kolejnej odsłonie cyklu #życiowe! Dziś opowiem nieco o niezwykle popularnym w ostatnim czasie serialu Stranger Things, który osobiście mnie zachwycił. Nie będzie to recenzja, tylko takie moje różne przemyślenia. Z góry przepraszam za wszelkie błędy językowe i ortograficzne :D
    Na początek może powiem trochę jak to się w ogóle stało, że zaczęłam go oglądać. Otóż nie miałam o nim pojęcia aż do jakiejś połowy września, kiedy to założyłam konto na Tumblrze i przypadkiem znalazłam kolaż z Nancy Wheeler, którego niestety nie zapisałam (i nie wiedziałam wtedy kim ona jest). Chociaż moment, sprawdzę. Nie, nie ma. W każdym razie spojrzałam ten kolaż i pomyślałam sobie: Co to jest za serial? Sprawdziłam w internecie, że horror sci-fi, więc doszłam do wniosku, że nie dla mnie. Mijały dni, a ja jakoś nie mogłam zapomnieć o tym serialu, dlatego najpierw zaczęłam szukać informacji w internecie o granicy wiekowej, jednak nie mogłam nigdzie nic znaleźć, a następnie obejrzałam zwiastun, który sprawił, iż zaczęłam się wahać. W końcu w niedzielę 2-go października nie wytrzymałam z ciekawości i włączyłam pierwszy odcinek. Wciągnęłam się natychmiast, niestety szkoła nie pozwalała mi na kontynuowanie oglądania, więc czekałam do weekendu.

Od lewej: Steve, Jonathan i Nancy

        Sama nie wiem jak krótko opisać sam serial, bo jest to historia opowiedziana z punktu widzenia aż około sześciu bohaterów, choć głównych mamy ośmiu (według mnie). Zaczyna się spotkaniem czterech chłopaków, którzy razem grają w grę planszową. W momencie, gdy udają się do domów jeden z nich zostaje zaatakowany przez Bezspoilerów i znika. W gruncie rzeczy cały pierwszy sezon opiera się na poszukiwaniu chłopaka przez:
a) zrozpaczoną matkę
b) policjanta, który różni się od stereotypowego
c) kumpli i nowopoznaną dziewczynę - Eleven, która skrywa mroczne tajemnice i jest chyba najważniejszą postacią
d) brata
Oprócz nich główną bohaterką jest jeszcze wspomniana na początku Nancy Wheeler, czyli na pierwszy rzut oka zwyczajna nastolatka, która dobrze się uczy, chce się buntować, więc chodzi z popularnym Stevem i ogólnie zachowuje się jak stereotypowa nastolatka, jednak powoli odkrywamy, że nie jest do końca taka, jaka wydaje się na pierwszy rzut oka. Jeśli chodzi o punkty widzenia to mamy:
1) Joyce Byers, czyli matki, która próbuje odnaleźć syna lub skontaktować się z nim. Jednak gdy jej się to udaje nikt jej nie wierzy i zaczynają uważać ją za wariatkę.
2) Jima Hoppera, czyli policjanta, który o dziwo nie jest stereotypowy i naprawdę coś robi.
3) Mike'a Wheelera, czyli jednego z paczki kumpli, na którą składają się Will, Mike, Dustin i Lucas. Chociaż najczęściej na ekranie jest z kumplami, to jednak wysuwa się na pierwszy plan, dzięki niezwykłej więzi z Eleven.
4) Nancy Wheeler, czyli nastolatki jednak innej niż inne.
5) Jonathana Byersa, czyli brata Willa, który stara się opiekować matką i szukać jednocześnie brata. Podoba mu się Nancy Wheeler.
6) I najważniejsza postać na koniec - Eleven. Cokolwiek o niej nie powiem, będzie to spoilerem, więc ograniczę się tylko do tego, iż jest po prostu niesamowita!

Tia, Eleven uwielbia eggos 

   Jeśli chodzi o wątki to znów mamy tu kilka:
 - przemoc w szkole
 - przemoc domowa i rozstanie rodziców
 - wątek Nancy x Steven oraz Jonathan x Nancy
 - wątek przyjaźni chłopców
 - wątek przyjaźni chłopców z Eleven
 - wątek Eleven
 - wątek Jima Hoppera
Wiem, że początkowo można się gubić, ale to wszystko jest tak rozłożone, że nie mamy problemu z odnalezieniem się w tym świecie. Autorzy doskonale zadbali o podawanie informacji w odpowiednich dawkach, więc naprawdę ciężko się pogubić!


A oto i nasi dziecięcy bohaterowie!
Od lewej: Lucas (z tyłu), Mike (z przodu), 
Eleven (z przodu), Dustin (z tyłu)

          Dobra, to teraz może trochę o klimacie? Według źródeł internetowych jest to horror/science-fiction/przygodowy utrzymywany w stylu lat '80 i w sumie ja się z tym zgadzam. Na początku co prawda śmiałam się, że to żaden horror, lecz po pewny czasie zmieniłam zdanie. Może nie można tego serialu nazwać super-strasznym, ale nie można też powiedzieć, iż strasznych scen brak. Każdego przeraża co innego, więc nie będę drążyć tego tematu. Wspomnę jeszcze, że cały czas się tu coś dzieje. Nie ma ani chwili nudy, momentami jest śmiesznie, momentami smutno, w gruncie rzeczy poprzeplatane gatunki. Oprócz tego cały czas jest ta atmosfera niepewności. Nie wiem jak inni, ale ja non stop czułam się, jakbym tam była. Jeszcze te lata '80! Praktycznie cały czas można dostrzec jakieś nawiązania do tamtych czasów. Przykładem może być utwór: Sholud I stay or should I go?, który towarzyszy nam ciągle.

Tia, cały Jim. :D

            Jak już weszłam w temat muzyki to trudno nie poruszyć kwestii związanych z soundtrackiem, który osobiście uwielbiam, a w szczególności utwór pt. Kids. Mówiąc szczerze jest to jeden z najlepszych utworów jakie słyszałam! Ogólnie muzyka naprawdę dodaje atmosfery zagrożenia. Oprócz tych z soundtracku możemy usłyszeć takie przeboje jak Africa czy Waiting for a Girl Like You, co jest takim smaczkiem dla wyczulonego ucha, choć czytałam, że niektórych to irytowało. Ja kocham takie klimaty, więc mnie nie!


Cudowny utwór, sami przyznacie :)

    Cóż, co jeszcze mogę powiedzieć? Sezon I wzbudził we mnie niepokój, wciągnął mnie kompletnie, sprawił, że nabrałam ochoty na horrory. Czasami śmiałam się (szczególnie po krzyku przerażenia), a czasami puls mi przyśpieszał. Słowem czekam na II sezon, który ma być już w 2017 roku! Jeeej! Oczekuję co najmniej tylu zaskoczeń co w sezonie I ;)

Kolejny piękny fanart ;)

       Jeśli chodzi o fanom to jest on na razie mały. Fani nazywają się 'Strangers', aczkolwiek nie jest to jeszcze potwierdzone nigdzie. Chyba ^^

,,Prawdziwa" Joyce


      Na dziś to wszystko. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tego serialu, ponieważ według mnie warto go obejrzeć nawet, jeśli nie jest się fanem tych gatunków (najlepiej późnym wieczorem). A i jeszcze jedno! Według jakiejś tam ankiety jest to serial 12/13 +. Nie ma za co ;)

Pozdrawiam
LM
A na koniec macie Barb. 
Dlaczego pojawiła się tu, choć nie jest główną bohaterką?
Przekonajcie się sami!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz